Reprezentacja spółki komandytowej w umowach z członkiem zarządu komplementariusza

Reprezentacja spółki komandytowej w umowach z członkiem zarządu komplementariusza

Spółka komandytowa, której komplementariuszem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, może dawać przedsiębiorcom zalety spółki osobowej, przy jednoczesnej minimalizacji ryzyka wynikającego z osobistej odpowiedzialności wspólnika za zobowiązania spółki. Jest zatem często wybierana przez przedsiębiorców i powszechnie spotykana w obrocie gospodarczym. Wspólnicy decydujący się na utworzenie takiej struktury muszą jednak pamiętać o kilku istotnych problemach, które mogą napotkać przy jej prowadzeniu. Jednym z nich jest zagadnienie – kto reprezentuje taką spółkę komandytową?

CO DO ZASADY

W spółce komandytowej występują dwie „kategorie” wspólników: komplementariusze, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki bez ograniczeń, oraz komandytariusze, którzy ponoszą odpowiedzialność ograniczoną do wysokości sumy komandytowej. Konsekwencją tego podziału są zasady reprezentacji: prawo do reprezentowania spółki komandytowej posiadają komplementariusze, o ile z mocy umowy spółki albo prawomocnego orzeczenia sądu nie zostali pozbawieni prawa reprezentowania spółki. Komandytariusz nie może reprezentować spółki tylko na tej podstawie, że jest jej wspólnikiem – może ewentualnie działać jako jej pełnomocnik, jeśli takiego pełnomocnictwa udzieli mu spółka reprezentowana przez komplementariusza.

W celu osiągnięcia pełnych korzyści jakie daje prowadzenie działalności w tej formie, komplementariuszem w spółce komandytowej często ustanawiana jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, powołana jako spółka celowa. W takim układzie spółka z o.o. bierze na siebie nieograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania spółki komandytowej, a wspólnicy, będący osobami fizycznymi, ponoszą odpowiedzialność w granicach wskazanych w umowie spółki.

Także i w takim układzie wewnętrznym, prawo do reprezentowania spółki komandytowej przysługuje komplementariuszowi – czyli spółce z o.o., która działa poprzez zarząd, zgodnie z zasadami reprezentacji ustalonymi w umowie spółki z o.o.

Oznacza to, że spółka komandytowa, w której komplementariuszem jest spółka z o.o., działa na zewnątrz poprzez osoby, które sprawują funkcję członków zarządu spółki z o.o. (komplementariusza).

Przykład: W imieniu spółki ABC spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa działa jej komplementariusz, czyli spółka ABC sp. z o.o., reprezentowana przez Jana Nowaka, jako prezesa zarządu komplementariusza.

Często spotykanym błędem jest wskazywanie w umowach, że spółka komandytowa reprezentowana jest przez zarząd. Jest to nieprawidłowy opis reprezentacji, ponieważ w samej spółce komandytowej nie występuje taki organ jak zarząd. Spółka komandytowa reprezentowana jest przez komplementariusza, a jeśli ten jest spółką z o.o. – to wyłącznie ten komplementariusz reprezentowany jest przez zarząd.

WYJĄTEK OD ZASADY

Opisany powyżej sposób reprezentacji spółki komandytowej nie zawsze stosowany jest bez ograniczeń. Jednym z wyjątków jest zawarcie umowy pomiędzy spółką komandytową a osobą, która pełni funkcję członka zarządu komplementariusza. Gdy ta sama osoba występuje po obu stronach umowy – z jednej, reprezentując spółkę komandytową, a z drugiej, działając prywatnie, w imieniu własnym – może pojawić się ryzyko wynikające z ewentualnej sprzeczności interesów. Konieczne jest zatem zapewnienie odpowiedniej ochrony spółce i jej wspólnikom.

W SPÓŁCE Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ

W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, wprost przewidziano, że w umowie między spółką a członkiem zarządu, spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników (art. 210 § 1 kodeksu spółek handlowych; dalej jako: k.s.h.).

To rozwiązanie nie może być zastosowane do umów zawieranych pomiędzy spółką komandytową
a członkiem zarządu jej komplementariusza, będącego spółką z o.o.

Przepis art. 210 § 1 k.s.h. jest przepisem dotyczącym umowy pomiędzy spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a członkiem jej zarządu. Jest to szczególna instytucja, przewidziana tylko dla przypadków ściśle określonych w przepisie, zatem nie może być ona zastosowana przez analogię do umowy pomiędzy spółką komandytową a członkiem zarządu jej komplementariusza.

PROPONOWANE ROZWIĄZANIE DLA SPÓŁKI KOMANDYTOWEJ

W kodeksie spółek handlowych nie przewidziano zasad reprezentacji spółki komandytowej przy czynnościach z członkiem zarządu komplementariusza. Wypełnienie tej luki w prawie wymaga odpowiedniego zastosowania przepisów kodeksu cywilnego (dalej jako: „k.c.”), zgodnie z odesłaniem ustawowym.

Problem reprezentacji spółki komandytowej przy umowie z członkiem zarządu komplementariusza jest zbliżony do zagadnienia czynności pełnomocnika z samym sobą. Zgodnie z przepisem art. 108 k.c., czynności takie są dopuszczalne tylko wtedy, gdy wprost wynika to z treści pełnomocnictwa, albo gdy ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy.

Stosowanie „odpowiednie” wymaga dostosowania przepisu prawa do specyfiki stosunku prawnego, na którego grunt regulacja jest przenoszona. Oznacza to, że przepis art. 108 k.c. nie może być zastosowany do spółki komandytowej wprost. W doktrynie wskazuje się, że ze względu na specyfikę spółki komandytowej, nie można do niej zastosować pierwszego wyjątku od zakazu czynności z samym sobą, czyli nie można powołać się na okoliczność, że umocowanie do takich czynności wynika wprost z pełnomocnictwa. Wskazanie w umowie spółki, że członkowie zarządu komplementariusza mogą dokonywać czynności, których są drugą stroną, niweczyłoby ochronę, jaką ustawodawca przyznaje spółce.

Przyjmuje się zatem, że zgodnie z art. 108 k.c., przy umowie pomiędzy spółką komandytową a członkiem zarządu jej komplementariusza, spółka komandytowa może być reprezentowana przez tego członka zarządu, jeżeli ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów spółki komandytowej.

Powstaje jednak kolejny problem – jak ustalić, czy przy danej czynności wyłączona jest możliwość naruszenia interesów spółki? Nie ma możliwości wskazania katalogu czynności, które zawsze będą oceniane jako korzystne dla spółki, a jednostronna ocena dokonana przez członka zarządu zawierającego umowę może być kwestionowana. W orzecznictwie sądów wskazuje się, że możliwość naruszenia interesów spółki może zostać wyłączona jeżeli wszyscy pozostali wspólnicy wyrażą zgodę na zawarcie konkretnej, oznaczonej umowy pomiędzy spółką komandytową a członkiem zarządu komplementariusza. Aby taka zgoda była skuteczna, należy zadbać o jej prawidłowe sformułowanie, tak, by osoby, które wyraziły zgodę, nie mogły się później zasłaniać brakiem wiedzy co do wszystkich okoliczności lub przekroczeniem przez członka zarządu zakresu czynności objętego zgodą.

PODSUMOWANIE

W umowie pomiędzy spółką komandytową, której komplementariuszem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, a członkiem zarządu tego komplementariusza, spółkę komandytową może reprezentować zarząd komplementariusza, jednak wszyscy pozostali wspólnicy spółki komandytowej muszą wyrazić zgodę na zawarcie takiej umowy. Brak takiej zgody powoduje stan bezskuteczności zawieszonej umowy, co może rodzić negatywne skutki zarówno dla spółki, jak i dla członka zarządu.

Autor: Ilona Fortuna

radca prawny
ilona.fortuna@rspartners.pl
573 456 195